Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Idziemy na detoks

W niedzielę wyjeżdżamy na zjazd do naszej nowej szkoły w Beskid Żywiecki. Już niebawem napiszę Wam dlaczego mając po kokardę szkół w Warszawie wybraliśmy tę na końcu świata. Póki co chce się podzielić z Wami wyzwaniem, które przede mną.Otóż, zaraz po powrocie z Beskidu, wraz z moim M. przechodzimy na detoks. Taki hard. Przez miesiąc zero cukru, zero glutenu i zero nabiału. Zainspirowała mnie do tego Basia Szmydt w tym wpisie i jeszcze tu. Wiem, wiem Basia miała stwierdzoną kandydozę. Ja nie mam i nie wiem czy jestem na to chora. Wiecie ze mną to jest tak, że robię sobie badania średnio raz w roku - taki przegląd generalny. I moje wyniki badań zawsze są super, zawsze idealne (nawet w ciąży mi hemoglobina nie spada). Tylko nie zawsze ma to przełożenie na samopoczucie. Pisałam już kiedyś o tym, ze staram się słuchać swojego ciała. I tak jakoś słyszę, że nie jest mu najlepiej. Migreny to ostatnio moja codzienność. Łapię infekcje jak nie żołądkowe to przeziębieniowe. Mój brzuch nawet po wy…

Najnowsze posty

Skąd sie bierze dobre jedzonko?

Pieguski

Nie oceniaj człowieka zanim nie poznasz jego pieśni

Prawda leży tam gdzie leży

Zamykam lato....

Gość w dom, Bóg w dom czyli coś o rozmnożeniu chleba

Boskie 500+

Daleko, daleko, za górą, za rzeką...

Nasze sposoby na choroby

W każdym kątku po dzieciątku